niedziela, 30 stycznia 2011

Moja świnka to znów facet . -,-

Jak już wiecie, mam świnkę morską. Już od dwóch lat. Kocham ją, a teraz wiem że nie kocham JEJ tylko GO. A było to tak ...
Gdy dostałam Alex, byłam przekonana że to chłopczyk. Kochałam go ponad życie, aż po pół roku moja siostra Marta stwierdziła że to dziewczynka. To był szok, nie byłam na to przygotowana. Ale już po tygodniu przyzwyczaiłam się i było spokojnie. Imię trochę się zmieniło, na Lexi. Tak czy tak, mówiłam do niej Alex. Imię na szczęście pasowało do obu płci. Gdybym nazwała go Lukas, jak bym na nią mówiła ? Luksa ? Dajcie spokój... 
Przyjechała do mnie kuzynka Kasia, ze swoją świnką, samiczką. Było to półtora roku potem. Alez dziwnie się zachowywał, kręcił tyłkiem i gruchotał. Sprawdziłam co to znaczy. Kolejny raz byłam w szoku. Oznaczało to zaloty ! 
Po dwóch latach, mój świnek dowiedział się że kolejny raz ma inną płeć. Nie mogę sobie z tym poradzić, zawsze mówię : chodź maleńka, zamiast maleńki xD 
Ale jedna rzecz zaprzecza temu, że moje prosiątko jest samcem. ,,Podwozie" ma takie same jak u samiczek. Uznałam, że albo jest świnka z inną orientacją, albo coś dziwne ma to całe podwozie.
Alex jest samcem. Chyba. Jestem w szoku .


Co wy o tym myślicie, o tej ,,transformacji płciowej " ? 

3 komentarze:

Kolorowa dusza pisze...

hahaha :DD Ja miałam chomiki ale były samiczki ^ ^

Rozre. pisze...

HAHA . No dobree Dobre ! . heh . Ale pomyłka XD jak jesteś w szoku to znaczy że Bardzo go kochałas jako samiczkę XD Ja mam swinke morską To samiczka na 100% ! bo tak powiedzieli w zologicznym hhe .

Kolorowa dusza pisze...

jak chcesz mieć 100 % pewności to idź do weterynarza :)